Wycięli las w Amazonii pod autostradę, by dojechać na szczyt klimatyczny ONZ - mogło bawić, bo Ameryka daleko.
400 prywatnymi odrzutowcami przylecieli na szczyt klimatyczny w Glasgow - mogło denerwować, bo to już w Europie.
Rozkradli fundusze na oczyszczalnię „Czajka”, wypuszczając 10 mln m sześc. ścieków do Wisły - musiało denerwować, a szczególnie mieszkańców Polski północnej.
Finansują bojówki lewackich oszołomów przyklejających się do jezdni, by utrudnić ludziom dojazd do pracy lub domu, systematycznie pozbawiając ich możliwości używania samochodów w miastach.
Tresują jak psy przynoszące patyki na polecenie, przykręcając im nakrętki do butelek i każąc odnosić do je sklepów - no i to już ma prawo rodzić bunt.
Dlaczego to robią? Bo mogą. A społeczne posłuszeństwo przećwiczyli w czasie tzw. „pandemii”.
Podobnie jak w przypadku innych demagogii, jak wspomniany projekt „kowid” czy banderyzacja Polski, tu również niebagatelną rolę odgrywają media głównego ścieku.
Trudno otworzyć stronę niemieckiego brukowca, by nie zostać „pouczonym” o swojej ekologicznej ignorancji.
No to jak już otworzę to zrzucam skrin, choć poziom przekazu dla intelektualnych ameb. Ale może ilością przyjętych „szczepionek” społeczeństwo na taki zasłużyło…
















































